fbpx
PLAN Loading...
Piąta władza... social media?

Piąta władza... Social Media?

Social MEdia / digital marketing

Żyjemy w czasach, w których naszymi najwierniejszymi towarzyszami stają się smartfony: sięgamy po nie zaraz po przebudzeniu, w drodze do pracy, na spotkaniu z przyjaciółmi… zawsze i wszędzie! Już od dawna możemy mówić o piątej władzy, jaką stanowią social media. 

Co daje im przewagę nad mediami tradycyjnymi? Gdzie czyha na nas pułapka? Co oznacza piąta władza dla social mediów?

Media społecznościowe na wykresie

Przewaga Piątej władzy nad Czwartą

Główną przewagą social media, jako Piątej władzy nad Czwartą są dynamiczne możliwości, jakie daje nam bycie w sieci. W ciągu paru sekund jesteśmy w stanie odnieść się do różnych źródeł i wyciągnąć z nich odpowiednie wnioski. Prędkość weryfikacji jest błyskawiczna, a sam Internet jest tak bogaty w informacje, że dostarcza nam aktualizacje co sekundę.

“W ciągu kolejnych dwóch minut masz już za sobą serwisy anglojęzyczne, australijskiego youtubera, Instastory Celeste Barber i TikTok’a strażaka z uroczą koalą.”

Sytuacja pierwsza:

Oglądasz wiadomości siedząc wygodnie na kanapie. Jeden reportaż trwa dwie minuty, drugi minutę, trzeci kolejną. W międzyczasie pojawia się prezenter, który przedstawia te same informacje używając innej formy przekazu. Łącznie po 20 minutach transmisji poznałeś ogólne informacje dotyczące wydarzeń na świecie.

Sytuacja druga:

Przeglądasz facebookowe aktualności, Twój znajomy udostępnił informacje o australijskich pożarach… wszyscy opublikowali informacje o płonących lasach. Zjeżdżając w dół otwierasz w nowych kartach pięć różnych linków. W ciągu 20 sekund masz przed sobą pięć niepowiązanych ze sobą źródeł informacji. W ciągu kolejnych dwóch minut masz już za sobą serwisy anglojęzyczne, australijskiego youtubera, Instastory Celeste Barber i TikTok’a strażaka z uroczą koalą. Prawdopodobnie wiesz więcej, niż widz przed telewizorem. Strach pomyśleć, ile będziesz wiedzieć, gdy wiadomości się skończą…

Wnioski:

Opierając swoją wiedzę na treściach wirtualnych, których punktem początkowym są social media, dynamicznie pogłębiasz przyswajane informacje i selekcjonujesz je na bardziej lub mniej wartościowe.

W efekcie tworzysz ogólny obraz sytuacji i zaczynasz zauważać niedomówienia lub ubarwienia przekazywanych masowo materiałów.

Zaglądając do wielu różnych od siebie treści i na ich podstawie pogłębiając swoją wiedzę oraz świadomość sytuacji na świecie, mamy możliwość wyklarowania obiektywnego obrazu rzeczywistości, niepokierowanego przekonaniami innych.

Facebook jako portal informacyjny

Facebook jako portal informacyjny

Samego Facebook’a postrzegać możemy jako zbiór tysięcy źródeł informacji. Nasi znajomi powielają treści, które w błyskawicznym tempie docierają do zakamarków internetu. Dodatkowo, każdy z nich zaangażowany jest w inne tematy i udostępnia różne materiały.

Można powiedzieć, że na naszym feedzie tworzy się dynamiczny portal informacyjny, dziennie bombardujący nas niezliczoną ilością gotowych newsów. Od nowinek sportowych, przez życie gwiazd, po sytuacje na frontach Bliskiego Wschodu.

Instagram jako prywatny informator w social media

Instagram jako prywatny informator

Lifestyle’owy charakter platformy znajduje swoje odzwierciedlenie w postrzeganiu Instagrama jako źródła informacji. Użytkownicy publikujący określone treści, działają tutaj jako social proof. A to, co udostępni ulubiony celebryta… istotnie nabiera niepokonanej mocy prawdomówności.

Jak działa social proof?

Polega na przejmowaniu działania/opinii innych w celu odzwierciedlenia prawidłowego zachowania czy sposobu myślenia.

Pułapka mediów społecznościowych

Pułapka mediów społecznościowych

Pomijając liczbę interesujących postów, które pokusiły nas do czytania całości, większość informacji, które kodujemy, to migawki obrazów i treści, scrollowanych na facebook’owym feedzie.

Z nich, mimowolnie, tworzymy w głowie utarte przekonania. Zdarza się nam kłócić o politykę, bo gdzieś coś widzieliśmy. Argumentujemy dyskusję powtarzając sfabrykowane statystyki, bo takie gdzieś mignęły. Ustawiamy nakładki profilowe nie mając pojęcia, co tak naprawdę bojkotujemy.

Podsumowując: największą pułapką mediów społecznościowych nie są błędne informacje, ale nasze zachowanie względem nich. Bezmyślne przyjmowanie scrollowanych nagłówków, bez weryfikacji powielanych treści, tworzy błędny obraz rzeczywistości. Zauważamy tylko to, co widzimy „na pierwszy rzut oka”, po czym kodujemy w głowie bez głębszej analizy tematu.

Przewaga piątej władzy nad czwartą

Social media… piąta władza?

Bycie w sieci to obowiązek. W dzisiejszych czasach media społecznościowe to główne źródło informacji. Powiedzenie „Nie ma Cię na fejsie, więc nie istniejesz” względem ludzi jest hiperbolą, ale wobec marek coraz bardziej rzeczywistością.

Działania w obszarze digital marketingu docierają do znacznie szerszego grona niż tradycyjne formy reklam. Media społecznościowe to najszybsza droga dotarcia do potencjalnego klienta. Bez wątpienia żadna tradycyjna reklama nie jest w stanie w tak szybkim tempie dotrzeć do tak dużego grona odbiorców, jak Facebook czy Google Ads.

Piąta władza to bezpośrednie odzwierciedlenie tego, jaką siłę nabiera marketing w social media.